niedziela, 31 lipca 2011

spać

kolejna nocna fantazja realizmu zycia. Otak!Supr 8. men 's gotta do what man got do! Czyli nocne zycie, nocne przezycie na wlasnosc. A 2 lata i 13 spotkan bywa milym wspomnieniem. a poza tym mam zajebista skore ! bydleca :]

środa, 27 lipca 2011

Cukier

Poranek po nie do końca przespanej nocy obudził mnie szumem deszczu spływającego z rynny. Pierwsze otworzenie oczu: "fuck! plan rowerowy nie wypali". Po 5ciu minutach: drugie otworzenie oczu: "sprawdzę autobusy". Trzecia otworzenie oczu (po regulaminowym i dopuszczalnym w sytuacjach kryzysowych drugim budziku: "a co ja z cukru jestem??" Jest lato. Deszcz nie boli. Wkurw na przesadne wygodnictow i przyzwyczajenie bywa (a przecież ciągle jesteśmy zwierzętami i poza tym że żyjemy w dobie techniki i informacji - ciągle żyjemy na/w matce ziemi, więc nic co naturalne nie jest mi obce). Pozatym przed kajakami (które ze względu na pogodę stoją ciągle pod znakiem zapytania i ewoluują w stronę dynamiczno-spontaniczej akcji jak słonko zaświeci), warto by przetestować czy pelerynka nie przemaka. Nie przemaka ;) za to nauczyłem się kolejnej rzeczy - jak to w nowych "projektach" bywa: nie ważne co zaplanujesz: rzeczywistość i tak Cię zaskoczy. Szybka analiza: peleryna dołem otwarta = klapki = mokre nogi = weź ręcznik i skarpetki. Krótkie spodenki, koszulka + swetr. Spotdnie, koszula, buty standardowo przygotowane w pracy (doświadczenia poprzednich projektów;). Pytanie o czym zapomniałem. I tu własnie odkrycie: nieważne! Biorąc pod uwagę poranek, niewyspanie, szybkośc decyzji i brak doświadczenia z rowerem w deszczu, przewidziałem wszystko co mogłem. Reszta pozostaje żywiołem chwili, który po uwzględnieniu podstawowego założenia: "nie jestem z cukru" ubija perfidnie wszelkiego typu "ale".
Nauki w trakcie: jazda przez głębokie kałuże z rozbryzgiwaną po nogach wodą (jak bym płynął na desce :) lub wielka, zbliżająca się 2 metrowa fala utworzona przez przejeżdżający samochód - bezcenne. Pozatym sznurki z kaptura peleryny najlepiej jest wiązać w kokardkę pod brodą. Dodatkowo: spodenki jednak przemakają ...bokserki też. Tego ostatniiego faktycznie nie przewidziałem ;) Ale wszystko da się rozwiązać na spontanie ;)

czwartek, 21 lipca 2011

papierosy

uwielbiam zapach pokoju po otworzeniu drzwi po uprzednim skonczeniu paczki davidoffow
kawa po piatej