Heady i fiszerki sa do jezdzenia i funu (w kontekscie fun Fun FUN) ...do glaskania w luzku sa bardziej puchowe rzeczy...misie pluszowe czy cus takiego. A pod blenderem wszystko jest dobre... No moze jak sie przesadzi z wodka...choc tez da sie wypic (tyle witamin mialo by sie zmarnowac?? :)
..a koktajl z jablek, pomaranczy, cytryny, mleka, miodu, jest zajebisty...kurcze, tez musze wrocic do jogi...
OdpowiedzUsuńBidny, chudy Head.
OdpowiedzUsuńJak już będę miała swoje Fisherki to będę je głaskała czule i zabierała do łóżka ! Tak.
ooo jabłka, pomarańcze, cytryna? spróbuję!
OdpowiedzUsuńHeady i fiszerki sa do jezdzenia i funu (w kontekscie fun Fun FUN)
OdpowiedzUsuń...do glaskania w luzku sa bardziej puchowe rzeczy...misie pluszowe czy cus takiego.
A pod blenderem wszystko jest dobre... No moze jak sie przesadzi z wodka...choc tez da sie wypic (tyle witamin mialo by sie zmarnowac?? :)
Ale jak decha dobrze nasmarowana to też miła w dotyku, od spodu :D
OdpowiedzUsuń