poniedziałek, 12 grudnia 2011

Antek

to był ten co miał siostrę Rozalkę, którą na dwie zdrowaśki włożyli do pieca i spalili na Amen. Antek miał też brata Wojtka. Ale nie tego który chciał zostać strażakiem. Ta historia była bardziej pozytywna. Antek o którym mowa powodował depresje do samego końca. WTF z tym Prusem i szkolnictwem polskim że w III klasie wpieprzyli dzieciakom taką lekturę. Za pewne ma to uzasadnienie, ale nie chcę dziś wnikać. W nic nie chcę wnikać. Poza pomocą kuzynowi w zrozumieniu i rozróżnieniu 3 kluczowych zagadnień na dzisiejszy wieczór. Czy Antek to był bocian czy bocian to może był Wojtek i które spaliło się w piecu. A co do Wojtka, to nie był bocian. Bocian To był Kajtek. Ale w życiorysie Kajtka pojawia się też Antek. Tam takie świnie sobie wzajemnie podkładali. Kajtek ostatecznie zaczął jeździć na traktorze i stwierdził że życie na gospodarstwie jest lepsze niż życie w samotności z braku zrozumienia wśród najbliższych. Tak kurwa, Kajtek bocian. Ale że na traktorze jeździł? W pale się nie mieści.
A ludzie umierają. Tak po prostu. Dookoła. Np. na złośliwego raka trzustki któremu nawet nie można zaaplikować chemii bo się ma żółtaczkę. Kurwa2. Ale że na 2 zdrowaśki włożyć 10 letnią dziewczynkę do pieca z rozżarzonymi węglami bo kuma kazała?
A ja się cieszę że odpaliłem Golden Rule Biffy'ego Clyro bo wiem że w przyszłym tygodniu zacznie sie komponowanie nowej zimowej składanki A.D. 2011. Znowu jestem zmęczony. Chyba czas odpocząć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz