sobota, 14 stycznia 2012

spiskowcy

Rozkoszni... Wsrod walajacych sie tostow,pustych butelek gruzinskiego wina, paczek fajek, usmiechnietych mordek i blad pieknosci....odnajduje spokoj.

9 komentarzy:

  1. Bosz, toż to relacja na żywo :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nice ;)
    Ale one się wcale nie walały, te tosty :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Bez kompromitujących filmików na jutubie się nie liczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A chciałabym zauważyć, że butelka to była jedna a nie w liczbie mnogiej, a mordki to nie mordki tylko nasze piękne twarzyczki, a w ogóle to kolega coś obiecywał że się z wordem pogodzi, więc czekamy, czekamy, no, biegusiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwie butelki były, druga doszła, kiedy paliłaś ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. Potwierdzam, butelki były co najmniej dwie, choć mój stan na to nie wskazywał. Wskazywał na jakieś cztery. Znajdźmy dobrą stronę sytuacji - jestem bardzo ekonomiczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze było ;)
    Trzeba powtórzyć :) w szerszym gronie

    OdpowiedzUsuń
  8. A kto by chciał grono poszerzać?
    Bo ja ogólnie to bardzo tak i jak najbardziej oraz anytime ale jednak jestem ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mów, że anytime, bo się okaże, że dziś na 14 ;P

    OdpowiedzUsuń