środa, 21 grudnia 2011
muzka
wstajesz i cos zaczyna lazic za Toba, jakis blizej nieokreslony dzwiek ktory slyszales jako ostatni przed zasnieciem. budzac sie pod prysznicem dzwiek zaczyna ukladac sie e melodie. wychodzac z domu zaczynasz juz nucic utwor. zderzenie z otoczeniem po przekroczeniu progu wzmacnia usmiech. jest bialo. powiedzialbym "po raz pierwszy w tym roku bialo", ale pamietam bardzo dobrze styczen,luty i marzec 2011. tez bylo. to wspomnienie poteguje usmiech. pojawia sie szybka mysl ktora na dlugo nie zostaj, ale przylatuje: "zabawne gdybym wszedl do auta, wlozyl kluczyk i uslyszal ten kawalek". sterta mysli na drodze 50m do auta sprawia ze zapominam o tym. no i eksplozja po wlozeniu kluczyka. jest franca. kawlaek w sumie popularny ostatnio wiec nie ma co sie podniecac - rachunek prawdopodobienstwa jest w stanie wytlumaczyc wiele rzeczy, ale teraz mam go w dupie. usmiech sztywnieje. dreszcze pojawiaja sie gdy ruszam i podkrecam bass. yeaha zaczelo sie. znow bede spal po 4h, przemierzal setki km z dobrym bassem (moze skala,dzis zobaczymy). tak czy siak...zaczyna sie robic bialo
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Para-para-paradise
OdpowiedzUsuńPara-para-paradise
Whoa-oh-oh oh-oooh oh-oh-oh
:)